Wiele mówi się i pisze o przeżyciach dziecka i jego rodziców, pomijając jednak nauczyciela, który również niezwykle emocjonalnie angażuje się w ten proces. Sytuacja trudna nasila się szczególnie w momencie, gdy przedłuża się okres adaptacji. Powstają wtedy napięte relacje między nauczycielem, a rodzicami, szukanie przyczyn niepowodzenia, snucie domysłów na jego temat i często wzajemne obarczanie się winą itp. Taka atmosfera na pewno nie służy dziecku i jego adaptacji do nowych warunków, wręcz ją uniemożliwia lub zdecydowanie spowalnia. Co w takiej sytuacji może zrobić nauczyciel? Jak pomóc dziecku, rodzicom i sobie?
Najpierw powinien sam przyjąć do wiadomości, że nie ma gotowych recept i szablonu idealnych rozwiązań, a potem uświadomić ten fakt rodzicom.
Jedno dziecko płacze tydzień, drugie jeden dzień, inne do miesiąca, niektóre płaczą okresowo i są jeszcze takie, które zaczną płakać po tygodniu lub dwóch. Są i takie dzieci, które nie płaczą, ale zamykają się w sobie, stają się zalęknione, pojawia się u nich obawa przed utratą rodziców, zaczynają obgryzać paznokcie, często wymiotują ze stresu lub mają bóle brzucha. U jeszcze innych dzieci może dojść do niekontrolowania potrzeb fizjologicznych Wynika to z indywidualizmu dziecka, bowiem przyczyny trudnej adaptacji może być wiele np.:
- przykre doświadczenia w relacjach z osobami dorosłymi (np. liczne zabiegi medyczne, pobyt w szpitalu),
- nieudana próba adaptacji w przedszkolu,
- nieśmiałość i lękliwość dziecka,
- mało kontaktów z rówieśnikami,
- nadopiekuńczość lub zbyt duża liberalność rodziców.
Jeśli żadna z powyższych przyczyn nie wchodzi w grę, spróbować można innego sposobu usystematyzowania powodów trudnej adaptacji dziecka.
Dziecko płacze, ponieważ:
- stanęło przed bardzo trudnym zadaniem, którego nie rozumie i które je przerasta. Nie wie po co tu jest i nie potrafi przewidzieć do czego pobyt w nowym miejscu będzie mu potrzebny. Skutki i cele nowej sytuacji, w jakiej się znalazło są dla niego czystą abstrakcją.
- nie ma zaspokojonego poczucia bezpieczeństwa. Zmienia się nagle schemat dnia codziennego, wraz ze stałym składem osobowym, zaspakajającym do tej pory wszystkie jego potrzeby.
- nie ma koło niego bliskich osób, które do tej pory służyły mu pomocą i nie wie, czy w nowym otoczeniu odnajdzie takie wsparcie.
- jest mocno związane z rodzicami i tylko przy nich nie czuje się samotne.
- otwiera się przed nim kolejny etap życia społecznego, w którym role nie należą się z tytułu urodzenia, ale trzeba o nie walczyć
- nie jest już „pępkiem świata”, ale znalazło się w grupie samych egocentryków, z którymi trzeba dzielić się tym światem.
- przychodzenie tu staje się zwykłym, mozolnym obowiązkiem, bo trzeba wcześnie wstać i od samego rana podporządkować się zasadom grupy i dostosować do wielu niewygodnych sytuacji (typu: teraz siadamy, teraz jemy, teraz się myjemy, teraz czekamy na swoją kolej itp.)
Jeśli którykolwiek z tych aspektów występuje u dziecka, konieczne jest spotkanie się z jego rodzicami w tzw. „cztery oczy”. Nie należy rozmawiać na trudne tematy w pośpiechu, w drzwiach lub na korytarzu, w obecności dzieci. Stworzenie warunków do szczerej rozmowy w przyjaznej atmosferze jest tu niezwykle istotne. Można lepiej poznać oczekiwania i poglądy rodziców, spokojnie wymienić się spostrzeżeniami na temat dziecka i jego problemów. Można przybliżyć rodzicom powody i przyczyny trudnej adaptacji, szczerze przedstawić swój punkt widzenia i opowiedzieć na podstawie faktów, jak sytuacja rozstania wygląda z punktu widzenia nauczyciela. Spotkanie takie jest również doskonała okazją do przekazania rodzicom artykułów, publikacji na temat adaptacji dziecka oraz do ustalenia reguł postępowania i wzajemnej współpracy w tym zakresie.
Wspólnie ustalone reguły mogą brzmieć następująco:
1. Fakt pójścia dziecka do przedszkola muszą zaakceptować rodzice. Często rodzic bardziej przeżywa rozstanie, aniżeli dziecko i swoje lęki podświadomie przenosi na dziecko - maluch obserwując rodzica i widząc jego niepokój, sam odczuwa, że dzieje się coś złego.
2. Dziecko płacze, gdy trzeba się rozstać. Pożegnaj się z nim spokojnie i przede wszystkim bez pośpiechu. Nie przeciągaj pożegnania w szatni, pomóż dziecku rozebrać się, pocałuj je i wyjdź.
3. Pozostawiając dziecko w przedszkolu, nie uciekaj ukradkiem odwracając jego uwagę, bo dziecko myśli, że je tu zostawiasz na zawsze i nie wrócisz po nie.
4. Nie strasz dziecka przedszkolem.
5. Nie bagatelizuj łez, nie ośmieszaj i nie pokazuj dzielnych dzieci, które przy rozstaniu nie płaczą - zawstydzasz je, poczuje się gorsze. Raczej przytul swoją pociechę i powiedz, że doskonale ją rozumiesz, że tobie też trudno się rozstać, ale za kilka godzin będziecie razem.
6. Jeżeli jest to możliwe, przez kilka pierwszych dni odbieraj dziecko już po 3-4 godzinach.
7. Niech odprowadza dziecko osoba, z którą jest ono mniej zżyte – rozstania będą łatwiejsze.
8. Nie zabieraj dziecka do domu, kiedy płacze przy rozstaniu. Jeśli zrobisz to, choć raz, będzie wiedziało, że łzami można wszystko wymusić.
9. Nie obiecuj, że jeśli pójdzie do przedszkola, to coś dostanie – jest to forma przekupywania.
10. Nie wymuszaj na dziecku, aby zaraz po przyjściu z przedszkola do domu opowiadało, co się wydarzyło w przedszkolu. To powoduje niepotrzebny stres.
11. Trzy i czterolatki nie potrzebują rówieśników do zabawy. Nie tłumacz dziecku, że powinno bawić się z innymi dziećmi. Zostaw je w spokoju. Jeśli na początku będzie układało klocki samotnie, nie przejmuj się tym, wkrótce odkryje przyjemność ze wspólnej zabawy.
12. Porozmawiaj z dzieckiem o potrzebie dzielenia się zabawkami, o miłym zachowaniu wobec kolegów. Nigdy nie zachęcaj, aby dziecko było agresywne. Nawet, jeśli kolega uderzy je łopatką w piaskownicy, nie doradzaj mu, żeby oddało. W ten sposób uczysz tylko agresji, a nie rozwiązania konfliktów.
13. Zawsze żegnaj i witaj swoje dziecko z uśmiechem.
14. Ciesz się i okazuj zadowolenie i cierpliwość, kiedy dziecko wykazuje samodzielność, wspieraj dziecko w samodzielnym radzeniu sobie z czynnościami samoobsługowymi. Przedszkolne życie wymaga samodzielności, gdyż wychowawczyni nie jest w stanie zająć się wszystkimi dziećmi. Jednocześnie, jeżeli dziecko nie potrafi samo jeść, ubierać się, pomóż mu się tego nauczyć. Naucz je również cierpliwości i czekania na swoją kolej.
15. Konsekwentnie dotrzymuj danych dziecku obietnic, bądź słowny, np. jeśli umówimy się z dzieckiem, że zostanie odebrane po obiedzie, to pobyt w przedszkolu nie może przedłużyć się do podwieczorku.
16. Nie zamartwiaj się w domu, w pracy, jeśli rozstanie z dzieckiem było ciężkie, ponieważ zazwyczaj po wyjściu rodzica, dzieci bardzo szybko uspokajają się i zaczynają bawić. Jeśli czujesz niepokój, zadzwoń do przedszkola i porozmawiaj z nauczycielką o samopoczuciu dziecka.
17. Zapewnij dziecku ulubiony przedmiot lub zabawkę, które mogą mu dać poczucie bezpieczeństwa.
Spokojna rozmowa na pewno wpłynie na polepszenie wzajemnych relacji, zbuduje nić porozumienia. Rodzic będzie przekonany, że nauczycielowi również zależy na dobru dziecka, co wpłynie na zwiększenie jego zaufania i tym samym usprawni proces adaptacji, aż do jego pomyślnego zakończenia.
Życzę powodzenia w tym trudnym okresie
- dyplomowany, wieloletni nauczyciel wychowania przedszkolnego,
pracujący od 12 lat w przedszkolu montessoriańskim, trener Alter Edukacji.


